Czy grozi nam pokolenie hikikomori?

Rok 2026 zaczynamy w podcaście EduKOSMOS nie od podsumowań i planów, lecz od pytania znacznie ważniejszego: jakiej szkoły naprawdę potrzebują dziś dzieci i jakiej będą potrzebować jutro. To pytanie wraca w edukacji od dekad, ale dziś nabiera nowego znaczenia w świecie presji, porównań, algorytmów i nieustannego oceniania.

Listen to „EDK#301: Czy grozi nam pokolenie hikikomori?” on Spreaker.

Szkoła sprzed stu lat – zaskakująco aktualna

Punktem wyjścia do tej rozmowy jest klasyczna powieść Ania z Zielonego Wzgórza, przypomniana we współczesnej adaptacji Ania, nie Anna. To historia sprzed ponad wieku, która pokazuje szkołę funkcjonującą w zupełnie innym rytmie: bez pośpiechu, bez dzwonków i powiadomień, z czasem wyznaczanym przez światło dzienne.

Tamta szkoła nie była idealna. Inność bolała, a wykluczenie istniało równie realnie jak dziś. Różnica polegała jednak na skali i tempie. Relacje były bezpośrednie, a komunikacja twarzą w twarz dawała możliwość regulacji emocji i odbudowy więzi. Dziecko funkcjonowało w społeczności, która – na dobre i na złe – była obecna.

Hejt i inność – problem starszy niż internet

Jednym z ważnych wątków odcinka jest hejt. Wbrew powszechnym opiniom nie jest on wynalazkiem internetu. Wykluczanie ze względu na wygląd, temperament czy wrażliwość istniało zawsze. Internet zmienił jednak jego charakter: uczynił go masowym, anonimowym i całodobowym.

Dla wielu dzieci oznacza to brak bezpiecznej przestrzeni, w której napięcie może opaść. Szkoła coraz rzadziej pełni funkcję miejsca regulacji emocji, a coraz częściej staje się kolejną areną porównań.

Hikikomori – ucieczka jako strategia przetrwania

W tym kontekście pojawia się pojęcie hikikomori – skrajnego wycofania z życia społecznego. Choć najczęściej kojarzone z Japonią, nie jest to zjawisko egzotyczne. To reakcja na długotrwałą presję, ocenianie i poczucie braku wpływu.

Wycofanie nie jest buntem. Jest formą obrony. Dziecko, które zamyka się w pokoju i ogranicza relacje do świata online, często nie rezygnuje z ludzi – ono chroni siebie.

Edukacja domowa – ochrona czy izolacja?

Po pandemii dynamicznie wzrosła liczba rodzin wybierających edukację domową. Dla wielu z nich jest to próba ochrony dziecka przed hejtem, presją i przeciążeniem. W odcinku zadajemy jednak trudne pytanie: czy chroniąc dzieci przed szkołą, nie zamykamy ich w samotności?

Edukacja domowa może być dobrą odpowiedzią dla niektórych rodzin, ale całkowite odcięcie od relacji rówieśniczych niesie realne ryzyko izolacji. Dziecko uczy się świata nie tylko przez treści, lecz przede wszystkim przez kontakt z innymi.

Dlaczego plan daltoński?

W drugiej części odcinka pokazujemy, dlaczego plan daltoński, zapoczątkowany ponad sto lat temu przez Helen Parkhurst, jest dziś wyjątkowo aktualny. Autonomia, odpowiedzialność, współpraca i refleksja nie są alternatywą dla edukacji – są jej fundamentem.

Plan daltoński nie eliminuje trudności, ale daje dzieciom realny wpływ, poczucie sprawczości i przestrzeń do budowania relacji. W świecie „ocenozy”, rankingów i porównań jest propozycją szkoły, która uczy nie tylko wiedzy, lecz także życia.

Zaproszenie do dalszej rozmowy

W odcinku zapraszamy:

Jeśli szkoła ma przygotowywać do życia, to relacje nie są dodatkiem.
Są punktem wyjścia.

👉 Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o naszej pasji czyli planie daltońskim, sięgnij po nasze książki, kursy online i szkolenia – wszystkie oparte na Planie Daltońskim i skierowane do rodziców oraz nauczycieli, którzy chcą wychowywać dzieci na odpornych i świadomych młodych ludzi.(https://plandaltonskipl/ksiazki/)
📩 Dołącz też do naszego newslettera, aby dostawać kolejne materiały i wskazówki: https://daltonskiewiesci.pl.


🎧 Słuchaj EduKOSMOSu tam, gdzie Ci wygodnie – na Spotify, Apple Podcasts, YouTube lub bezpośrednio na naszej stronie.

Udostępnij odcinek:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *